11 Paź

iMac - czy tak na prawdę warto?

Od pewnego czasu zastanawiam się nad zakupem iMaca. Wersja, która ewentualnie wchodzi w grę to 20-calowy iMac (MA877B/A), bo sprzęcik jest konkretny, a cena... powiedzmy, że do zniesienia.

Tylko pozostaje pytanie, czy Mac OS X będzie potrafił zastąpić mojego zpiraconego Windowsa i legalnego Linuksa? Nie mam zbyt dużych wymagań. Wiem, że jako platforma multimedialna do muzyki i filmów Mac chyba nie ma sobie równych, ale co z bardziej "wygórowanymi" zapotrzebowaniami prostego programisty? Czy są na tą platformę dostępne jakieś dobre edytory, kompilatory no i oczywiście serwer Apache + php + mysql?

Czy użytkownik, który wcześniej na Macu spędził kilka minut będzie mógł po np. tygodniu bez problemu obsługiwać pakiet biurowy i w/w elementy? Boję się właśnie takiej sytuacji, gdzie będę zmuszony szybko wykonać jakąś czynność (edycja arkusza kalkulacyjnego, czy prezentacji multimedialnej) przy pomocy oprogramowania, którego wcześniej nie znałem. Dlatego chciałbym się dowiedzieć w jakim stopniu Mac OS X "jest dziwny" i ile czasu potrzeba, aby móc spokojnie zastąpić nim dotychczasowego Windowsa i Linuksa?

Ostanie moje pytanie, które jest chyba zresztą najważniejsze. Czy na prawdę warto wydawać tyle pieniędzy na sprzęt Apple? I nie chodzi mi tutaj o "szpanik", bo to jest sprawa oczywista, tylko czy na prawdę ten sprzęt jest warty swojej ceny?

Komentarze

  1. 11 Paź 2007 | #

    Za dużo by się rozpisywać więc tylko napiszę, że na wszystkie twoje pytania odpowiedź jest twierdząca.
    OS X nie jest dziwny, ma nawet basha. Po paru godzinach nie powinieneś mieć problemów z obsługą.

  2. 11 Paź 2007 | #

    Z tą dziwnością to chodziło mi o różnice w porównaniu do Windowsa i Linuksa. W takim razie mnie uspokoiłeś trochę, bo czytałem na ten temat sporo, ale jednak praktyka nieco się różni od teorii :)

  3. 11 Paź 2007 | #

    Jeśli korzystasz z linuxa, pod OS X też się odnajdziesz...
    Co do zapotrzebowań: jest MAMP (Apache + MySQL + PHP), świetny TextMate jako edytor tekstu, iWork jako zestaw aplikacji "biurowych"...
    Będzie dobrze, sam już nie wyobrażam sobie nie-posiadania maka...

  4. 11 Paź 2007 | #

    A nie da się zainstalować równolegle Linuksa? Przecież teraz Maki mają już x86 na pokładzie...

  5. 11 Paź 2007 | #

    Ja miałem podobny "problem".

    W sierpniu przeszedłem z Wina na Mac(Book)a. Jestem w 100% zadowolony. Nie żałuję wydania tych pieniędzy.

    MAMPa zainstalujesz w minutę i masz server, pakiet iWork - ma nawet eksport i import Office'owych plików. (wiem podałem, to co już zostało napisane^^)
    W ogóle "odpowieniki" macowe - wg mnie - są bardziej przyjazne userowi, ładniejsze - z resztą całe UI jest boskie na jabłkowym komputerze.

    Kup ajMaka, 0 kabli = 0 syfu na biurku i za nim! :D

  6. 11 Paź 2007 | #

    Z resztą, jak czegoś Ci braknie i nie znajdziesz lepszego odpowienika (co mi się nie zdarzyło), to zawsze jest opcja: CrossOver, Parallels, BootCamp etc.

    Sry za dubel. ^^

  7. 11 Paź 2007 | #

    W takim razie nie będę się już więcej wahał. Nie wiedziałem, czy mając Maca będę mógł się bez problemu "integrować" z innymi posiadającymi windę lub linucha. A i jeszcze jedno pytanie: czy pakiet iWork nie jest dodatkowo płatny? Jaka jest jego cena?

  8. 11 Paź 2007 | #

    Będziesz miał iWorka już wgranego.

  9. 11 Paź 2007 | #

    Ale z tego co wyczytałem na stronie apple pakiet iWork jest tylko w 30-dniowej wersji testowej.

  10. 11 Paź 2007 | #

    A owszem. Dostaniesz na płytkach z systemem wersję testową iWorka (pewnie przy Tigerze dadzą '06). iWork '08 jest płatny, ale raczej niewiele... Za to za friko będziesz miał iLife '06 (które normalnie jest płatne) :) Niestety, wersja '08 jest również płatna...

  11. 15 Paź 2007 | #

    Napisałem tu strasznie długi komentarz, ale chyba go szlag trafił. (nie mam pojęcia jak to się mogło stać)

    Nie jestem w związku z tym w nastroju, więc napisze od nowa tylko kilka słów:

    1. Poczekaj na Leoparda (prawdopodobnie jakoś do końca miesiąca). Nie chcesz potem sporo kasy za niego wykładać.
    2. Przemyśl MacBooka + dodatkowy duży LCD (np. 22"). Koszt zbliżony, a powierzchnia ekranu większa + mobilność (przydaje się na studiach).
    3. Sprzęt (+ oprogramowanie) Apple jest wart nawet wyżyszch cen. ;-) Nawet mój 2 letni iBook, ostatni z serii PowerPC (czyt. wolny jak diabli w porównaniu z tymi bestiami, które teraz stoją po tyle samo), jest wart każdej złotówki jaką na niego wydałem (a było tych złotówek całkiem sporo). Napisze tylko, że bateria wciąż trzyma 2 godziny (a dopiero niedawno przestała trzymać 4,5 h).
    4. Edytorów dla programistów Ci u nas dostatek. Jest Aquamacs Emacs, gVim, ale jest też TextMate (płatny, ale ludzie bardzo go chwalą — połowa screencastów na świecie na tym jedzie) i kilka innych.
    Jest też Terminal.app (co bardzo ważne, o czym wiedzą użytkownicy Linuksa).
    5. Jest na Macu mnóstwo rzeczy, które ciężko opisać, ale które razem składają się na niesamowite wrażenia z użytkowania komputera. Na przykład skróty klawiszowe, które powodują, że mimo początkowych zapędów do tej pory nie dorobiłem się myszki i wciąż jadę na jednoprzyciskowym touchpadzie (który swoją drogą jest najlepszym touchpadem jakiego używałem; dwupalczasty scroll po prostu rządzi). ;]
    6. Jak się stęsknisz za za jakością paczek z oprogramowaniem w Debianie lub PLD (MacPorts i Fink to jednak nie to samo) to zawsze możesz wrzucić (bez Xów) rzeczonego Debiana albo PLD na maszyne wirtualną i podłączyć pod swój desktop poprzez sshfs i ssh. Nie testowałem jeszcze, bo wciąż zbieram na MacBooka, ale myślę, że nie powinno być problemów z taką konfiguracją.
    7. Jeśli miałbyś jakieś pytania, to wal śmiało. Siedze już w tym raju 2 lata, a przedtem długo używałem tylko Linuksa (wciaż jestem developerem PLD, choć nieaktywnym), więc mogę Cię trochę oprowadzić. ;]

    mls: Dają iLife'08 i trial iWorka'08, bo to dołączają do kompa a nie do systemu. Co też warto zauważyć — trial można ,,scrackować'' kasując jeden plik w /Library/Preferences/. Nie to, żebym do tego namawiał, ale daje to (+ brak jakichkolwiek CD-Keyów i aktywacji) pewne świadectwo o podejściu firmy Apple do klienta.

  12. 15 Paź 2007 | #

    jpc, nie wiedziałem jak to dokładnie jest z tym iLife/iWork, jako że sam owe pakiety dostałem na jednej z płytek z systemem. A system, jego określona wersja, jest dołączana do danego modelu sprzętu. I jeśli ktoś teraz by kupował MacBooka C2D, to chyba mimo wszystko dostanie system nie 10.4.10 tylko wcześniejszy (taki, jaki był w momencie wprowadzenia C2D na rynek), a więc również iLife i iWork będą wcześniejsze (czyli '06, bo wtedy jeszcze 08 nie było)...

  13. Glimmm
    15 Paź 2007 | #

    Staaary! Przecież to "oczywista oczywistość" siedząc na makówce masz 10x więcej pomysłów na zrobienie czegoś niżeli byś siedział na szarym PC więc nie ma co się wahać masz kasę to wal do iSpotu najbliższego. Byle nie przez neta bo słyszałem dużo złych opinii na temat długości dostarczania przesyłki.

  14. 15 Paź 2007 | #

    Hehe. Najlepiej w ogóle sobie sprowadzić spoza granic naszego pięknego kraju, taniej będzie...

  15. 15 Paź 2007 | #

    mls: Chyba jednak masz rację. Tzn. do nowych iMaców dają 10.4.10 + iLife'08, ale do MacBooków iLife'06... Czyli faktycznie jest to powiązane z wersją sprzętu i systemu. Trochę głupio, ale cóż...

    Glimmm: Ja nie miałem problemów z przesyłką od SADu.

Napisz komentarz